FESTIWAL ŚPIEWAJĄCEJ DUSZY

 

Panu Buszce udała się wielka rzecz: zainteresować muzyką cerkiewną całą Polskę. (Krzysztof Penderecki)

 

 

Historia Festiwalu (lata 1981-1995)

1982
1983
1984
1985
1986
1987
1988
1989
1990
1991
1992
1993
1994
1995
1996
1997
1998
1999
2000
2001
2002
2003
2004
2005
2006
2007
2008
2009
2010
2011
2012
2013
2014
13
14
15
16
17
18

 

Wszystko zaczęło się skromnie i bez rozgłosu w małym mieście Hajnówka w roku 1981. Pomysłodawcą i organizatorem przyszłego Festiwalu jest Mikołaj Buszko, który z pomocą dwóch sprzymierzeńców: przedstawiciela Parafii Prawosławnej w Hajnówce  – ks. Michała Niegierewicza oraz zaproszonego przez siebie do współpracy kierownika artystycznego Zespołu Muzyki Cerkiewnej przy Warszawskiej Operze Kameralnej – ks. Jerzego Szurbaka, zorganizował w owym roku „Dni Muzyki Cerkiewnej”. Początkowo planowano je na miesiąc styczeń, jednak los, a właściwie „wielka polityka” zdecydowała, że mogły się odbyć dopiero wiosną – w maju i tak już zostało. Czyż może być lepszy moment na wspólne sławienie Pana, na spotkanie śpiewu serca i duszy?

h1

Pierwsze Dni Muzyki Cerkiewnej – Hajnówka 1982 trwały od 13 do 16  maja.  Wzięło w nich udział dziewięć chórów parafialnych – przyjechały wówczas głównie chóry wiejskie i autentyczne ludowe chóry cerkiewne, dając obraz śpiewu prawosławnych wsi ziemi białostockiej. Na zakończenie I Dni wystąpił zawodowy Zespół Muzyki Cerkiewnej Warszawskiej Opery Kameralnej pod dyrekcją ks. Jerzego Szurbaka.

h2

 Następny rok miał przełomowe znaczenie dla historii Festiwalu, gdyż przeniesiono go do nowo otwartego Soboru pod wezwaniem Świętej Trójcy – świątyni będącej dumą Hajnówki.

h3

Nieżyjący już dziś ks. dziekan Antoni Dziewiatowski, który był ponad 40 lat proboszczem parafii prawosławnej w Hajnówce, po kilkunastu latach starań uzyskał zgodę na budowę tej Świątyni. Jej projekt opracował profesor architektury Aleksander Grygorowicz. Malowidła ścienne zaprojektował i wykonał grecki artysta Dymitr Andonopulos. Tak oto wspólne dzieło Księdza Proboszcza, wymienionych artystów oraz rzemieślników i członków parafii prawosławnej w Hajnówce stało się miejscem spotkań festiwalowych poczynając od II Dni Muzyki Cerkiewnej w Hajnówce.

   

h4

W 1983 roku do grona stałych organizatorów Festiwalu dołączył twórca komponujący także utwory wywodzące się z kręgu tradycji kultury Kościoła prawosławnego – Romuald Twardowski, który związał się z Festiwalem już na stałe.

Poczynając od III Dni Muzyki Cerkiewnej,  rozwój imprezy nabiera przyspieszenia. Festiwal tworzy swoją tradycję, swój własny coraz bardziej zróżnicowany i bogaty kształt, po raz pierwszy pojawiają się  imprezy towarzyszące. Obok wystawy gobelinów i haftów ludowych, organizatorzy proponują uczestniczącym w konkursie chórom – wieczorne spotkania przy ognisku  w Puszczy Białowieskiej. 10 lat późnej „Ruch Muzyczny” w relacji z festiwalu napisze:

h5Już do tradycji tej imprezy weszło jej „leśne echo”: każdego dnia późnym wieczorem i nocą w środku Puszczy Białowieskiej na ogniskowej polanie odbywały się spotkania przy kiełbaskach i śpiewie tych chórów, które kilka godzin wcześniej występowały w Soborze Świętej Trójcy przed kilkusetosobową publicznością i jurorami. W Puszczy już nie było cerkwi, nie było konkursu: było pełne muzyczne zbratanie. Właśnie to, które kiedyś leżało u źródeł idei festiwali muzycznych…

Podczas III Dni Muzyki Cerkiewnej po raz pierwszy pojawił się  w Hajnówce chór zagraniczny – młodzieżowy zespół z Kuovala w Finlandii, śpiewając napiewy cerkiewne w języku fińskim i greckim. W roku 1991 „Dni” przekształcają się w Międzynarodowy Festiwal Muzyki Cerkiewnej, którego pierwszą jaskółką są właśnie młodzi Finowie. Jednak sama zmiana nazwy tylko symbolicznie wyraziła to, co w Hajnówce stało się naprawdę: skromne spotkania parafialnych chórów przeobraziły się w wielką imprezę międzynarodową o wysokim poziomie artystycznym. I co najważniejsze, mimo tej rozbudowy, impreza nie straciła swego charakteru: muzycznego święta, muzycznego zbratania i niekomercyjnych spotkań z muzyką duszy.

  h6

Otwierając XIII Międzynarodowy Festiwal Muzyki Cerkiewnej w 1994 roku Metropolita Bazyli określił główne przesłanie tej imprezy: – Myślą przewodnią hajnowskiego festiwalu, który z przeglądu chórów parafialnych przekształcił się w tradycyjną imprezę międzynarodową, jest dotarcie do źródeł cerkiewnej muzyki i początków chrześcijaństwa, pielęgnowanej przez stulecia, a następnie zapomnianej, wydobycie i upowszechnienie najpiękniejszych jej pereł, pieśni łączących niebo i ziemię, a dusze w jedność.
W tym też roku na organizowany w Hajnówce Festiwal przyjechał Romejko Choral Ensemble z Filadelfii, składający się z amerykańskich Greków, wykonujących muzykę cerkiewną, tworzoną przed półtora tysiącem lat. Jeżeli dodamy, że w roku tym mogliśmy posłuchać także chórów śpiewających prawosławne pieśni w językach staro-cerkiewno-słowiańskim, ukraińskim, bułgarskim, fińskim, rosyjskim, białoruskim, a nawet w dialekcie łemkowskim i po szwedzku, stanie się jasne, że to Festiwal jedyny na świecie, o wadze i znaczeniu nie do przecenienia.

   

      h7

Dziennikarka konserwatywno-liberalnego pisma „Najwyższy Czas” donosiła: – Siedem dni jechał autokarem z Erewania do Hajnówki chór pod dyrekcją sędziwej pani profesor Emmy Caturian, który po raz pierwszy w Polsce zaprezentował wielogłosową liturgię ormiańską Patarag. Mieniły się w niej wszystkie barwy muzyki Zakaukazia. Takich wspaniałości nie znalazłam na żadnym innym festiwalu. Również sprawozdawca „National Herald” z Nowego Jorku podkreślał, że jest to wspaniały festiwal prezentujący różnorodność śpiewów Kościoła Prawosławnego.  Zaś recenzent szwajcarskiego pisma „Kirche – Schweizerische Kirchenzeitung” zwracał uwagę na to, że: – Festiwal jest miejscem spotkań Wschodu i Zachodu. W cerkwi nie było konkursu: było pełne muzyczne zbratanie. Właśnie to, które kiedyś leżało u źródeł idei festiwali muzycznych…

Jeszcze inny aspekt podkreślił „Kurier Podlaski”: – Przed tysiącem lat książę kijowski Włodzimierz wysłał swoich przedstawicieli, aby przekonali się, która z religii będzie najodpowiedniejsza dla Rusi. Po powrocie stwierdzili oni, że tylko będąc na nabożeństwie w świątyni Hagia Sofia w Konstantynopolu i słuchając cerkiewnych śpiewów nie wiedzieli czy są w niebie, czy też na ziemi. Podobnego zdania mogą być polscy i zagraniczni turyści, którzy tak licznie w maju zjeżdżają do Hajnówki, aby móc uczestniczyć w jedynej tego typu imprezie – Festiwalu Muzyki Cerkiewnej.

h8

Czytając takie opinie, twórca Festiwalu i jego Dyrektor Mikołaj Buszko może być dumny. I chyba tylko on jeden wie najlepiej, ile pracy i zmagań kosztowało stworzenie imprezy, która przybrała tak wielkie rozmiary.

   

Nie obyło się oczywiście bez problemów. Jednak nawet w tym trudnym dla kultury i Festiwalu czasie nikt w Hajnówce nie czekał z założonymi rękami. Mimo przeszkód i kłopotów, z jakimi organizatorzy imprezy musieli się borykać, ani na rok Festiwal nie został zawieszony. Na propozycję, by zamiast corocznych spotkań organizować biennale muzyki cerkiewnej, dyrektor Buszko odpowiedział: – Festiwal można organizować co dwa lata, potem co trzy, cztery. Tylko pytam: Po co? Komu ma to służyć? Byłoby to tylko ‘rozrzedzenie’ imprezy, a pamiętajmy, że żywot Festiwalu nie kończy się na jednym majowym tygodniu, on rozciąga się na cały rok. Przede wszystkim powinien stać się ośrodkiem promocji muzycznej kultury Prawosławia.

h9

Trzeba w tym miejscu wspomnieć, że poczynając od czwartych Dni Muzyki Cerkiewnej (1985), wszystkie koncerty festiwalowe rejestrowane są fonograficznie. Już następnego dnia rano można otrzymać przygotowaną w nocy kasetę z nagraniem poprzedniego dnia konkursowego. Dziesięć lat później zaczęły się również ukazywać płyty kompaktowe z najlepszymi nagraniami ostatniego festiwalu, a zainaugurowało je CD „Hospodi pomiłuj” z XIII Festiwalu Muzyki Cerkiewnej – Hajnówka ’94 .

       

Formuła Festiwalu przewiduje, iż przez cały tydzień jego trwania odbywają się przesłuchania konkursowe, seminaria, wystawy, koncerty towarzyszące w innych cerkwiach i miastach. (Od niedawna także z „subfestiwalem” w białostockiej cerkwi Świętego Ducha). Każdego roku festiwal gości ponad tysiąc śpiewaków, członków trzydziestu kilku chórów nie tylko z Europy. Festiwal cieszy się zasłużoną renomą. Dlatego też kolejka chętnych, którzy pragną zaśpiewać we wnętrzu hajnowskiego soboru jest długa. Niektóre chóry, również te z zagranicy, muszą czekać na zaproszenie do Hajnówki po kilka lat. Formuła festiwalu obejmuje  kilka kategorii, w ramach których występują chóry odrębnie oceniane:
1 chóry parafialne wiejskie,
2 chóry parafialne miejskie,
3 chóry parafialne inne,
4 chóry świeckie amatorskie,
5 chóry świeckie zawodowe.

 

Zespół organizacyjny, który działa w Hajnowskim Domu Kultury pod kierownictwem dyrektora  Mikołaja Buszki, paryska „Kultura” opisała w następujący sposób: – Dzięki takim ludziom jak Irena Parfieniuk, Sławomir Kaliszuk, Rościsław Kuncewicz, Halina Wojskowicz – bo to przecież oni, a nie instytucje, organizują Festiwal – przy pomocy kilkudziesięciu społeczników, młodzieży z Bractwa Cerkiewnego, Międzynarodowy Festiwal Muzyki Cerkiewnej w Hajnówce rok w rok przebiega bez zarzutu.
Chylę czoła przed tymi ludźmi – powiedział w 1995 roku ojciec Siergiej Biesczasnyj z Moskwy, który współorganizował wielkie imprezy, między innymi ogólnoświatowy Kongres Bractwa Młodzieży Prawosławnej Syndesmos.
U nas w Rosji byłoby to niemożliwe, aby jakieś bardzo znaczące zjawisko kulturalne przetrwało na prowincji. Wiem ile trzeba pieniędzy, zabiegów organizacyjnych, nerwów, a przede wszystkim entuzjazmu, żeby zrobić festiwal, w zasadzie na wsi. Tu jest widoczna tylko część tej pracy, a ile jest niewidocznej? Trzeba napisać, zadzwonić, porozmawiać, wysłać autobus, spotkać, nakarmić, położyć spać…

 

Dyrygenci przyjeżdżających tu chórów mówią:
 – Dni Festiwalu w Hajnówce są dla nas małą Paschą. (Sławomir Jurczuk)
–  Hajnówka to dla dyrygentów nowe doświadczenie, nauka. (Eugeniusz Skowroński)

 

Festiwal podniósł poziom śpiewania w wielu cerkwiach.
(ks. Bazyli Dubec)

 

Festiwal w Hajnówce to wielka mobilizacja dla chórzystów, to podsumowanie roku naszej pracy. (Dymitr Tichoniuk)

 

Czym jest ten festiwal dla samej Hajnówki ?
–  To nasze okno na świat. Przedtem prawie nic nie wiedzieliśmy o Prawosławiu na świecie. Teraz wiemy wiele, ale i świat się o nas dowiaduje. (Mikołaj Demianiuk)

 

–  W Hajnówce nawet na co dzień żaden chór cerkiewny nie może zaśpiewać źle. Każda staruszka zwróci uwagę, że coś jest nie tak. (Tomasz Danilecki „Gazeta Wyborcza”)

 

–  Festiwal traktujemy w naszym mieście jak wielkie święto i swoistą manifestację. Jest to manifestacja wyższości dóbr kulturalnych nad naszą zmaterializowaną codziennością, w której człowiek zbyt często staje się przedmiotem przemocy, działań destrukcyjnych. Nam, zmęczonym informacjami o gwałtach, przestępstwach, wojnach, zaczyna towarzyszyć przede wszystkim strach, który zabija nadzieję i dlatego tu w Hajnówce chcemy pokazać wyższość sztuki i ducha nad działaniami niszczącymi. Festiwal ten ma głębokie przesłanie humanistyczne i teologiczne, wychowawcze i duszpasterskie, skierowane do wszystkich ludzi. (Jadwiga Rudzińska-Patejuk, burmistrz Hajnówki)

 

W roku 1995 Ministerstwo Kultury i Sztuki zakwalifikowało Międzynarodowy Festiwal Muzyki Cerkiewnej w Hajnówce do muzycznych wydarzeń artystycznych najwyższej rangi, nadając mu „kategorię zerową”, czyli tę jaką mają Konkurs Chopinowski i Międzynarodowy Festiwal Muzyki Współczesnej „Warszawska Jesień”, najbardziej znane na świecie polskie imprezy muzyczne.

 

Festiwal (lata 1996 – 2000)

 

Patriarchalne błogosławieństwo przesyłam czcigodnym członkom komitetu organizacyjnego XV Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Cerkiewnej i wszystkim chórom. Umiłowanym dzieciom w Chrystusie, Panu życzę pokoju i radości od Boga. Pozdrawiam was wszystkich. Niech Festiwal służy na chwałę naszej prawosławnej wiary. Wasza inicjatywa upowszechnia muzykę bizantyjską i ukazuje jedność prawosławnej Cerkwi w śpiewaniu i chwaleniu Boga. Muzyka cerkiewna jest wyrazem prawosławnej kultury. Zbliża ona, tym pobożnym sposobem, wiele prawosławnych narodów, służy wspólnemu wysławianiu i wychwalaniu w Trójcy Jedynego Boga.
To błogosławieństwo w roku 1996 przysłał do Hajnówki z okazji jubileuszowego XV Festiwalu Bartolomeusz I, Patriarcha Konstantynopola.
         Zbliżenie narodów poprzez muzykę, poprzez śpiewaną modlitwę – podkreślane przez Patriarchę Bartolomeusza, zwierzchnika Kościoła w metropolii dawnego Bizancjum, kolebce prawosławia – było i jest bardzo istotną cechą hajnowskiego Festiwalu.
         Oto w tymże samym roku jubileuszowym, na XV MFMC przyjechał po raz pierwszy zespół z Afryki, dołączając do występów dotychczasowych gości z europejskiego, azjatyckiego i amerykańskiego kontynentu – również ślady kultury afrykańskiej. Był to tercet śpiewaków z Kenii, który przedstawił w języku narodowym kilka pieśni religijnych i paraliturgicznych, którym towarzyszyły elementy narodowych tańców. Śpiewacy wystąpili w soborze. –  Mieli chyba największą widownię wśród chórów tu występujących – pisała „Gazeta Festiwalowa”.
         Spontaniczny i dynamiczny, pełen wigoru, radości i afrykańskiej ekspresji występ Kenijczyków był swoistym szokiem dla europejskiego odbiorcy słuchającego lirycznego i dostojnego śpiewu prawosławnego, z którym spotykał się do tej pory. Szokiem pełnym radości i energii.
         Jeden z członków tego zespołu, śpiewak Chóru Parafii Prawosławnej p.w. Zwiastowania NMP w Ngecha (Kenia) – Peter Kariuki powiedział: – Śpiewamy pieśni prawosławne i związane z naszą afrykańską kulturą. Ngecha leży 20 km od Nairobi, stolicy Kenii. W naszej miejscowości mieszka 20 tys. ludzi i mamy sześć cerkwi prawosławnych. Do mojej parafii Zwiastowania NMP należy 350 wiernych, z czego w chórze śpiewa około 20 osób. Śpiewamy pieśni w języku lokalnym, a także wzbogacamy śpiew działaniami teatralnymi. Występ w Hajnówce był dla mnie wielkim przeżyciem.
         Dla słuchaczy festiwalowych było to też niezapomniane przeżycie, bo i cóż do tej pory wiedzieliśmy o afrykańskiej muzyce cerkiewnej?
         Każdego roku Hajnówka dowiadywała się czegoś nowego o świecie prawosławia. Każdego roku też ten świat dowiadywał się czegoś nowego o muzyce prawosławnej innych narodów i o Polsce. Znamienne tu mogą być słowa ojca Andrzeja, opiekuna Chóru Parafii Prawosławnej p.w. Przemienienia Pańskiego w Mosznie (województwo czerkaskie na Ukrainie), który to zespół został laureatem I nagrody w kategorii chórów wiejskich 1995 roku: – Gdzie wy jedziecie z cerkiewnym chórem? Przecież w Polsce są tylko katolicy – ostrzegano nas przed wyjazdem. Spotkanie z prawosławiem w Hajnówce było dla mnie wielkim, pozytywnym szokiem. U nas nic nie wiedzieliśmy o prawosławiu w Polsce…
         A wszyscy obserwatorzy Festiwalu coraz głośniej mówili o tej imprezie, że to jest znaczące zjawisko artystyczne o zasięgu światowym, które narodziło się na polskiej prowincji…
         No właśnie… znaczące zjawisko artystyczne i łącznik między kulturami. Wielka wspólna modlitwa prawosławnych i wielkie przeżycia artystyczne dla słuchaczy z kręgu innych religii…
         Piętnaście lat temu, po I Dniach Muzyki Cerkiewnej w Hajnówce mówiono, że jest to pierwszy na świecie festiwal tej muzyki. Po XV MFMC zaczęto mówić też, że „Hajnówka” jest największym na świecie festiwalem muzyki cerkiewnej,  na który przyjeżdża ponad tysiąc śpiewaków z kilku kontynentów. Największym i najbardziej znaczącym artystycznie.
         Będąc przez kilka lat jurorem tego Festiwalu, dane mi było – a mówię to jako krytyk muzyczny i obserwator życia kulturalnego – przeżyć w Hajnówce spotkania z muzyką na najwyższym artystycznie poziomie, przeżyć i nagradzać zaskakujące, a miłe sercu niespodzianki.
           Największą z nich było spotkanie z bodaj najlepszym wówczas w Europie dużym zespołem śpiewaczym: Państwowym Chórem Radia i Telewizji Białorusi pod dyrekcją profesora Wiktora Rowdo (laureata Wielkiej Nagrody Honorowej XV MFMC), który rok później zaprezentował drugi ze swoich chórów: Chór Studentów Wydziału Dyrygentury Białoruskiej Akademii Muzycznej w Mińsku (któremu to zespołowi przyznaliśmy Grand Prix XVI MFMC Hajnówka ’97). Chór ten – zgodnie z festiwalową tradycją – wystąpił (pod batutą Wiktora Rowdo) w następnym roku na koncercie inauguracyjnym XVII MFMC jako zeszłoroczny laureat głównej nagrody. I po koncercie tym przewodniczący jury, Romuald Twardowski powiedział publicznie to, co od lat odczuwali słuchacze w wielu krajach: – Jeśli chodzi o interpretacje pana profesora, którego znam od 1950 roku (byłem jego uczniem  i śpiewałem w chórze, który on prowadził), to są one genialne. Mówię to z całą stanowczością i otwartością: profesor Wiktor Rowdo jest najwybitniejszym interpretatorem muzyki chóralnej XX wieku. Daj mu Boże jak najwięcej lat życia i działalności twórczej.
          Najwyższy, światowy poziom artystyczny prezentowały też inne chóry, laureaci głównych nagród festiwalowych zarówno w kategorii zespołów zawodowych, jak i amatorskich, m.in. Kameralny Chór „Kijów” z Ukrainy 1996 – ex aequo z białoruskim Państwowym Chórem Radia i Telewizji, Państwowy Akademicki Rosyjski Chór im. A. Swiesznikowa z Moskwy (1998), Męski Chór „Swietilen” Staroczerkaskiego Monasteru św. Dymitra Dońskiego w Rostowie (Rosja) oraz Chór Metropolii Prawosławnej „Credo” z Kiszyniowa (Mołdawia) – oba w 1999, Chór „Zumoro” Prawosławnego Seminarium Teologicznego w Kottayam z Indii, Męski Chór „Orfej” Państwowego Uniwersytetu we Lwowie na Ukrainie, czy egzotyczny dla nas w swojej sztuce wokalnej chór parafii prawosławnej św. Mikołaja w Seulu (Korea Południowa) – wszystkie trzy w 2000 roku, a rok później, na jubileuszowym XX MFMC „Hajnówka 2001” dwa wspaniałe chóry akademickie: Chór Mieszany Akademii i Seminarium Duchownego w Sankt Petersburgu (Rosja) oraz chyba najlepszy obecnie w Polsce Akademicki Chór Politechniki Śląskiej w Gliwicach.
          Obok stale utrzymującego się wysokiego poziomu artystycznego festiwalowych prezentacji – stała się „Hajnówka” głównym promotorem muzyki cerkiewnej na obszarach wychodzących poza krąg wiernych Kościoła prawosławnego, a nawet poza krąg świątyń nie tylko prawosławnych, bo i katolickich, czy ewangelickich – promotorem w szeroko pojętym kręgu kultury muzycznej ze świeckimi salami koncertowymi.
          Pomiędzy X a XX MFMC, impreza ta rozwijała się coraz dynamiczniej, obejmując swym zasięgiem i koncertami towarzyszącymi zarówno wielkie miasta (Warszawa, Kraków, Gdańsk, Białystok czy Gliwice), jak i mniejsze miejscowości (np. Drohiczyn, Chełm czy Wołomin), a także miasteczka i wsie na tzw. ścianie wschodniej (Podlasie, Lubelszczyzna). Festiwalowi goście, po koncertach konkursowych w Hajnówce (rejestrowanych każdego roku na taśmach magnetofonowych i płytach kompaktowych – „przedłużających” żywot tych koncertów i stanowiących na całe lata dokumentacyjne świadectwa artystycznych osiągnięć festiwalu) występowali w kościołach katolickich, ewangelickich i cerkwiach prawosławnych w wielu regionach kraju, a także i w świeckich salach koncertowych.
          Takiej ekspansji terenowej, koncertowej i dyskograficznej nie zarejestrował dotąd żaden polski festiwal muzyczny. Nie słyszałem też o żadnym innym festiwalu europejskim, który by swoją muzykę prezentował w tak wielu i tak różnorodnych miejscach jednocześnie. Dlatego można bez przesady powiedzieć, że Międzynarodowy Festiwal Muzyki Cerkiewnej w Hajnówce – obok niewątpliwych walorów artystycznych i religijnych – jest także swoistym fenomenem organizacyjnym, prezentując oryginalną, wypracowaną tylko przez siebie, formułę upowszczechniania kultury muzycznej prawosławia.

 

Festiwal (lata 2001-2019)

 

          Tymczasem sytuacja zakulisowa Festiwalu nie jest prosta. Rozpoczyna się trwająca kilka lat walka o istnienie imprezy w jej dawnym kształcie. Przeciwnicy ostro krytykują kierunek rozwoju Festiwalu, prezentowany repertuar i otwartość kulturową.  Pierwsze wyraźne sygnały niechęci pojawiają się już w 1998 roku (XVII edycja MFMC), po wyborach i zmianach personalnych w hajnowskim środowisku samorządowym, oraz objęciu stanowiska metropolity przez dotychczasowego arcybiskupa diecezji białostocko-gdańskiej Sawę, a probostwa Soboru św. Trójcy w Hajnówce przez ks. Michała Niegierewicza.
        Odpierając ataki dyrektor Mikołaj Buszko oświadcza na łamach prasy: „Festiwal nigdy nie miał ambicji, aby stać się wydarzeniem liturgicznym. Od początku była to impreza świecka. Chcieliśmy oprócz walorów duchowych wydobyć również walory artystyczne muzyki cerkiewnej i przybliżyć ją szerokiej publiczności. Wykonawcy Festiwalu tworzą wyjątkową mieszankę kultur i narodowości”. Jakby na potwierdzenie tych słów uczestnicy siedemnastej i następnych edycji  są wyjątkowo różnorodni. Do Hajnówki przyjeżdżają wykonawcy m.in. z Egiptu, Estonii, Bułgarii, Niemiec, Białorusi, Rosji, Ukrainy, Rumunii, Macedonii, Łotwy.
        Próby odebrania Festiwalowi niezależności przez władze Hajnówki i środowisko parafialne kończą się niepowodzeniem. Organizatorzy konsekwentnie trzymają się sprawdzonej formuły imprezy, komplementowanej zarówno przez przyjeżdżających na przesłuchania chórzystów, jak i szeroki świat muzyczny. W 2000 roku Festiwal otrzymuje silne wsparcie z zewnątrz. Od dziewiętnastej edycji bowiem, honorowe patronaty nad imprezą sprawują prezydenci RP.

 

          XXI Międzynarodowy Festiwal Muzyki Cerkiewnej  –  Hajnówka  (2002) odbywa się w napiętej atmosferze. Oponenci ponawiają próbę podporządkowania imprezy, a kiedy napotykają na opór organizatorów, zabraniają Festiwalowi wstępu do Soboru św. Trójcy. Otwarcie Festiwalu w wykonaniu Męskiego Chóru „Swietilen” Staroczerkaskiego Monasteru pw. Świętego Dymitra Dońskiego w Rostowie nad Donem pod dyr. Siergieja Piwowarowa, przesłuchania konkursowe oraz Koncert poświęcony 40-leciu pracy artystycznej ks. Jerzego Szurbaka i 30-leciu jego słynnego Zespołu Muzyki Cerkiewnej z konieczności odbywają się w  Sali Kolumnowej Hajnowskiego Domu Kultury.
           Skład jury zostaje wzbogacony o jeszcze jedną wybitną osobowość ze świata muzycznego, kompozytorkę z Ukrainy, Łesię Dyczko, która jako pierwsza w porewolucyjnej historii Ukrainy skomponowała muzykę cerkiewną. Chóry koncertują również w Pałacu Branickich w Białymstoku, a Koncert Galowy zostaje tradycyjnie powtórzony w Filharmonii Białostockiej. Przymusowa zmiana miejsca pozwala na włączenie do repertuaru muzyki instrumentalno-wokalnej, która we wnętrzach cerkwi nie mogła być wykonywana. Organizatorzy zachowują też dotychczasową formułę Festiwalu, otwartą na wszystkie wyznania.
          W kolejnych latach Festiwal rozwija się z jeszcze większym rozmachem  – poszerza  swój zasięg o nowe miasta w Polsce, przyciąga wykonawców z najdalszych zakątków świata, wzbogaca repertuar o nieznane dotąd, bezcenne kompozycje. Festiwalowa publiczność  oklaskuje nie tylko literaturę klasyki religijnej, ale też utwory skomponowane współcześnie. Niejednokrotnie są to  wykonania i prawykonania utworów gwiazd z kręgu muzyki poważnej o światowym formacie.

 

          W 2003 roku XXII Międzynarodowy Festiwal Muzyki Cerkiewnej – Hajnówka już w całości przenosi się do Białegostoku. Przesłuchania konkursowe i koncerty, w których bierze udział 20 chórów z 14 krajów całego świata odbywają się w Filharmonii Białostockiej, a także w Pałacu Branickich. Do rąk organizatorów dociera niezwykła korespondencja: List gratulacyjny i Błogosławieństwo nadesłane przez  Patriarchę Konstantynopola Bartolomeusza. Koncert inauguracyjny Festiwalu ma wyjątkowy charakter: jest poświęcony 70. rocznicy urodzin wybitnego polskiego kompozytora Krzysztofa Pendereckiego. Przy pulpicie dyrygenckim pojawia się sam maestro –  prowadzi Chór Kameralny Konserwatorium Moskiewskiego, który wykonuje jego „Pieśń Cherubinów”. W programie koncertu figuruje również „Hymn do Świętego Daniły”, zrealizowany pod batutą Marcina Nałęcz-Niesiołowskiego przez Chór Kameralny Konserwatorium Moskiewskiego, Polski Chór Kameralny „Schola Cantorum Gedanensis” oraz Orkiestrę Filharmonii Białostockiej. Krzysztof Penderecki, poproszony przez organizatorów, wyraża zgodę na objęcie festiwalu  osobistym Patronatem Artystycznym, który sprawuje od 2003 roku aż do chwili śmierci w 2020.
         Później jeszcze wielokrotnie muzyka Pendereckiego będzie prezentowana w ramach Festiwalu (w tym premierowe wykonania). Za swój najbardziej głośny sukces organizatorzy uważają wykonanie na XXV Festiwalu Jutrzni Pendereckiego, utworu inspirowanego muzyką cerkiewną.  W 2006 r. Fundacja “Muzyka Cerkiewna” doprowadza do dwukrotnej premiery dzieła – polskiej w Bazylice archikatedralnej w Białymstoku oraz rosyjskiej w Soborze Smolnym w Sankt Petersburgu. Autor utworów był obecny podczas obu wykonań.
      Festiwal staje się też miejscem premierowych wykonań utworów skomponowanych przez współczesnych twórców, na specjalne zamówienie Fundacji “Muzyka Cerkiewna”, czy też na prośbę dyrektora Mikołaja Buszki. XXXII Festiwal w 2013 roku otwiera koncert pt. „Krzysztofowi Pendereckiemu – współcześni kompozytorzy”. W obecności świętującego 80. urodziny mistrza zostają zaprezentowane premierowe wykonania dedykowanych mu utworów kompozytorów z Białorusi, Macedonii, Mołdawii, Polski, Rosji i Ukrainy. Po raz pierwszy publiczność usłyszeć też  mogła przygotowaną przez kompozytora specjalnie na tę uroczystość, prawosławną wersję jego Psalmu 130. z Siedmiu bram Jerozolimy, Psalm 129 – Iz głubiny wozzwach.
          Dzięki Festiwalowi światowe zbiory współczesnej muzyki sakralnej inspirowanej Prawosławiem wzbogacają się o wiele bezcennych pozycji. Jedna grupa to utwory odnalezione przez wykonawców i muzykologów w rozlicznych archiwach, druga –  to te skomponowane współcześnie, „pod wpływem” dawnej muzyki cerkiewnej lub wręcz na zamówienie organizatorów. To na Festiwalu – Hajnówka publiczność po raz pierwszy usłyszała nieznane utwory muzyki cerkiewnej stworzone przez znanych polskich kompozytorów, takich jak Stanisław Moniuszko, czy Karol Szymanowski, a także tych dzisiaj już całkowicie zapomnianych. W festiwalowych archiwach są przechowywane odkryte niedawno partytury muzyki cerkiewnej: Konstantego  Antoniego Gorskiego, Ludomira Michała Rogowskiego, czy Józefa Kozłowskiego. W ramach XXVIII Festiwalu odbyło się m.in. polskie prawykonanie utworu Zriaszcze mia biezgłasna (Widząc mnie milczącego), prawosławnej pieśni żałobnej na chór mieszany,  polskiego kompozytora K. A. Gorskiego (1859-1924). Na trop tego zapomnianego utworu trafił Grzegorz Seroczyński, konsul generalny RP w Charkowie na Ukrainie.
          W programie Festiwalu Muzyki Cerkiewnej możemy także znaleźć dzieła kompozytorów muzyki poważnej, których popularność nie ustępuje sławie gwiazd muzyki pop. Bohaterami kilku koncertów byli m.in. sir John Tavener i Arvo  Pärt, współcześni kompozytorzy uwielbiani nie tylko przez melomanów. Obaj posiadają w swoim dorobku wiele utworów głęboko zakorzenionych w duchowości Prawosławia. Festiwal – Hajnówka jest jedynym festiwalem w Polsce, na którym wykonano w całości wszystkie dzieła muzyki cerkiewnej Tavenera. Warto przypomnieć, że muzyka koncertowa angielskiego kompozytora, podobnie jak muzyka Pendereckiego, wielokrotnie trafiała również na ścieżki dźwiękowe obrazów filmowych, m.in. „Drzewo życia” Terence’a Malicka. (Natomiast fragmenty muzyki Pendereckiego towarzyszyły mocnym scenom w „Lśnieniu” Kubricka).

 

          W 2004 roku, podczas XXIII edycji Festiwalu, miał miejsce koncert autorski angielskiego kompozytora Johna Tavenera , z okazji jego 60-tych urodzin.  Tavener nie mógł wprawdzie przyjechać na Festiwal, ale osobiście wyraził zgodę na muzyczną prezentację swoich utworów. W programie znalazły się zarówno jego kompozycje a cappella, jak i utwór na chór i wiolonczelę „Swiatyj Boże”, wykonany przez Chór Kameralny Konserwatorium Moskiewskiego im. P. Czajkowskiego pod dyrekcją prof. Borysa Tewlina oraz wiolonczelistę Jewgienija Rumiancewa. Utwór ten został zarejestrowany na pofestiwalowej płycie wydanej przez Fundację „Muzyka Cerkiewna”. Dziesięć lat pózniej, na XXXIII Festiwalu, w rok po śmierci Johna Tavenera, wykonano także fragmenty jego „The Liturgy of St. John Chrysostom”. Dzięki festiwalowym prezentacjom publiczność miała również okazję zetknąć się z dziełami  Arvo Pärta.  W 75. urodziny estońskiego kompozytora, podczas XXIX edycji Festiwalu (2010),  został przypomniany jego słynny Kanon Pokajanija (Kanon Pokutny).

 

          XXXIV  Festiwal (2015) otworzył koncert poświęcony jubileuszowi 85-lecia kompozytora Romualda Twardowskiego, postaci nieodłącznie związanej z konkursem (młodzi odbiorcy powiedzieliby postaci „kultowej”), wspierającej organizatorów swoją erudycją i autorytetem,   wieloletniego przewodniczącego festiwalowego jury. Koncert „Muzyka cerkiewna – od źródeł do współczesności” wypełniły zarówno utwory jubilata, m.in. premierowe „Boże, wo Imia Twoje”, jak i poświęcone mu kompozycje Łesi Dyczko (Ukraina), Anatolija Kisielowa (Rosja) i Władimira Czołaka (Mołdawia). W przesłuchaniach konkursowych rywalizowały ze sobą 23 chóry z kilkunastu państw Europy i Azji. Koncerty towarzyszące odbyły się m.in. w Europejskim Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego w Lusławicach. Zakład Dyrygentury Chóralnej Wydziału Instrumentalno-Pedagogicznego UMFC w Białymstoku wspólnie z Fundacją „Muzyka Cerkiewna” zorganizował Międzynarodową Konferencję Naukową „Muzyka cerkiewna – tradycje i teraźniejszość”, w której uczestniczyli goszczący na Festiwalu kompozytorzy, dyrygenci i muzykolodzy. Jak co roku studenci dyrygentury białostockiego Uniwersytetu Muzycznego mieli okazję wziąć udział w tzw. Master Class (klasach mistrzowskich). Tym razem to ks. Jerzy Szurbak  poprowadził warsztaty dotyczące praktyk wykonawczych religijnej muzyki wschodniosłowiańskiej. (Każde kolejne spotkanie w ramach Master Class ma inny temat wiodący).

 

          Zgodnie z praktykowaną przez organizatorów zasadą z roku na rok zwiększa się otwartość imprezy na różne środowiska i konfesje. W przesłuchaniach konkursowych biorą  udział chóry reprezentujące zarówno wyznawców prawosławia, jak i katolików, grekokatolików, staroobrzędowców, czy osoby świeckie. Nic więc dziwnego, że na jubileuszowym XXXV Festiwalu (2016) pojawiła się rekordowa liczba uczestników – 33 chóry z 16 krajów, m.in. Australii, Estonii, Grecji, Macedonii, Rumunii, Serbii, Węgier i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W jury zasiadał m.in. ks. Ivan Moody – angielski kompozytor, dyrygent i muzykolog, prawosławny duchowny mieszkający obecnie w Lizbonie (Portugalia), uczeń Johna Tavenera.   Koncert galowy wypełniony występami gwiazd kilku poprzednich festiwali (laureatów głównych nagród) zamknął zdobywca I nagrody w kategorii chórów zawodowych, Państwowy Rosyjski Chór pod dyr. prof. Władimira Minina. Festiwalowi towarzyszyły m.in. koncerty w Michałowie i Supraślu, poświęcone pamięci twórców związanych z Podlasiem – Tamarze Sołoniewicz, reżyserce filmów dokumentalnych, która kilkakrotnie rejestrowała przebieg Festiwalu oraz zaprzyjaźnionemu z Festiwalem artyście fotografowi, Wiktorowi Wołkowowi.

 

         W kolejnym roku 2017 do rywalizacji przystępuje 26 chórów. Fundacja Muzyki Cerkiewnej w większych i mniejszych miastach całej Polski organizuje rekordową liczbę 21. koncertów towarzyszących. Festiwalowa publiczność słucha nie tylko muzyki, ma także okazję obejrzeć premierę filmu „Romuald Twardowski. Kompozytor w zwierciadle muzyki” (według scenariusza i w reżyserii żony kompozytora, Alicji Twardowskiej) oraz spotkać się z ks. Jerzym Szurbakiem podczas promocji  poświęconej mu publikacji  „Życie wypełnione śpiewaną modlitwą”.

 

         W 2018 roku XXXVII Festiwal otwiera koncert „Duchowość Rzeczypospolitej w Muzyce Cerkiewnej” w wykonaniu Akademickiego Kameralnego Chóru „Chreszczatyk” z Kijowa pod dyr. Pawło Strucia. Z okazji kolejnego jubileuszu Krzysztofa Pendereckiego w koncercie inauguracyjnym brzmi (wspomniana już wcześniej) cerkiewna wersja Psalmu 130. z oratorium „Siedem bram Jerozolimy”. Z inicjatywy i na prośbę Mikołaja Buszko podczas zamykającego festiwal koncertu galowego ma miejsce niezwykły popis chóralnej maestrii. W oparciu o przesłany wcześniej materiał nutowy, po krótkiej próbie, cztery chóry (dwa z Ukrainy oraz jeden z Litwy i Rosji)  pod batutą ukraińskiego dyrygenta Aleksieja Szamryckiego, wykonują „Iże Chieruwimy” Pendereckiego. W przesłuchaniach konkursowych rywalizuje 30 zespołów. Ze stolicy Wielkiej Brytanii przyjeżdża na Festiwal Koptyjski Chór „St. Kyrel”, natomiast z dalekiego Libanu Prawosławny Chór „Theotokos”.
          Po raz pierwszy imprezę rozpoczyna nowy sygnał muzyczny Festiwalu, skomponowany na zamówienie organizatorów przez Romualda Twardowskiego. Ukazują się też trzy nowe płyty CD wydane przez Fundację „Muzyka Cerkiewna”: „Prawosławne Koncerty Bożonarodzeniowe”, „Muzyka cerkiewna Krzysztofa Pendereckiego” (zapis utworów prezentowanych na Festiwalu) oraz „Zastupnice usierdnaja”.

 

          XXXVIII Festiwal (2019) otwiera koncert „Arcydzieła europejskiej muzyki cerkiewnej” w wykonaniu Państwowego Naddniestrzańskiego Chóru z Tyraspola w Mołdawii pod dyrekcją Tatiany Twerdochleb. Chórzyści prezentują m.in. modlitwę „Otcze nasz” z muzyką Stanisława Moniuszki (dla zaakcentowania ogłoszonego przez Sejm RP Roku Moniuszki), a także utwór przewodniczącego festiwalowego jury, Romualda Twardowskiego, „Wo Carstwii Twojem”. Publiczność koncertu galowego gorącymi brawami nagradza występ Chóru „Harmonious” z Akry w Ghanie, prowadzonego przez Jamesa V. Armaah (jury przyznaje zespołowi III miejsce w kategorii chórów profesjonalnych i wyróżnia dyplomem specjalnym za propagowanie muzyki cerkiewnej w Afryce). Koncerty inauguracyjny oraz galowy Festiwalu są dostępne w bezpośrednim przekazie internetowym. Po raz pierwszy festiwalowy folder ukazuje się nie tylko po polsku, ale też w języku angielskim.
          W zmaganiach konkursowych bierze udział 25 chórów z 11 krajów Europy, Azji i Afryki. Jak co roku, zaproszone zespoły wykonują kilkadziesiąt koncertów towarzyszących w wybranych miastach kraju. Jednym z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń 38. edycji jest premiera filmu dokumentalnego „Festiwal śpiewającej duszy” w reż. Mikołaja Wawrzeniuka. Dokument przedstawia 37-letnią historię imprezy, opowiedzianą przez jego uczestników – głównych aktorów wydarzeń oraz zwykłych obserwatorów.
          Siła Festiwalu zawiera się nie tylko w zadziwiającym, duchowym i artystycznym bogactwie repertuaru, ale także niebywałej determinacji organizatorów, dla których nie ma rzeczy niemożliwych. Potrafili oni zgromadzić wokół siebie zarówno oddanych melomanów, jak i  niekwestionowane autorytety muzyczne –  prawdziwych erudytów i to z koneksjami… Ta sieć artystycznych powiązań oraz  rozległa wiedza, jaką dysponują związane z Festiwalem osobowości (przede wszystkim prof. Romuald Twardowski i ks. Jerzy Szurbak, którzy są nieodłączną wartością i podporą Festiwalu niemalże od samego początku) oraz inni zasiadający w jury kompozytorzy, dyrygenci, krytycy muzyczni, stale lub rotacyjnie przyjmujący rolę konsultantów Festiwalu… Wszystko to ma bezpośredni wływ na jakość Festiwalu.

 

         Koronawirus, który (oficjalnie) dotarł do naszego kraju 4 marca 2020 roku, zamknął Festiwal w izolacji domowej, podobnie jak wszystkich mieszkańców Polski. Pandemia covid-19 rozprzestrzeniła się na cały świat, uniemożliwiając organizację 39 edycji Festiwalu w ogłoszonym wcześniej,  majowym terminie. Organizatorzy byli zmuszeni odroczyć w czasie  tegoroczną imprezę. Nowy termin międzynarodowego spotkania chórzystów z całego świata został wyznaczony na  16 – 20. 09. 2020 roku.

 

Teksty: Historia Festiwalu (lata 1981-1995),  Festiwal (lata 1996 – 2000) –  Wacław Panek
Tekst: Festiwal (lata 2001-2019) – Olga Pacewicz