DLACZEGO MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL MUZYKI CERKIEWNEJ – „HAJNÓWKA” ODBYWA SIĘ W BIAŁYMSTOKU?

Przez dwadzieścia lat Hajnówka była kojarzona z Międzynarodowym Festiwalem Muzyki Cerkiewnej –„ Hajnówka”. W tym czasie Festiwal, z mało znaczącej imprezy rozwinął się w jedyne w całym województwie podlaskim i jedno z nielicznych w kraju wydarzeń artystycznych kategorii zerowej, a więc tych z najwyższej półki. Organizacja i szybki rozwój imprezy wpłynęły na zainteresowanie muzyką cerkiewną całego świata, inspirowały dzisiejszych twórców – kompozytorów, doprowadziły do rozwoju prawosławnych chórów parafialnych. Stanowiły znakomitą promocję miasta i Cerkwi Prawosławnej w Polsce.

Międzynarodowy Festiwal Muzyki Cerkiewnej – „Hajnówka” (MFMC), mimo swej tematyki, był zawsze imprezą świecką, ale organizowaną przy życzliwości i konsultacji z duchownymi Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego (PAKP). Pomysłodawcą i inicjatorem imprezy jest Mikołaj Buszko, ówczesny dyrektor głównej placówki kulturalnej w mieście – Hajnowskiego Domu Kultury (HDK), ośrodka, który przez długie lata współorganizował Festiwal. Jej wielkim zwolennikiem od samego początku był również ks. Antoni Dziewiatowski, Proboszcz i budowniczy hajnowskiego Soboru pod wezwaniem Świętej Trójcy. Do niego właśnie, udał się ze swoim pomysłem Mikołaj Buszko.

Pierwsza w 1982 roku edycja Festiwalu rodziła się dzięki współpracy trzech osób: Mikołaja Buszko – pomysłodawcy i inicjatora, ks. Michała Niegierewicza z Parafii Świętej Trójcy – którego ks. Dziewiatowski poprosił o pomoc Mikołajowi Buszko oraz ks. Jerzego Szurbaka – dyrektora i dyrygenta Zespołu Muzyki Cerkiewnej, od tej pory związanego z festiwalem na stałe.

Impreza, powołana do życia w okresie Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, mimo niesprzyjających okoliczności, stale rosła rangą. Procesu nie była w stanie zatrzymać ani rzeczywistość PRL, ani kryzys początków okresu transformacji.

Rok 1996 przyniósł ważne zmiany w zasadach finansowania tego typu przedsięwzięć. Celem zapewnienia dalszego istnienia MFMC zostaje powołana Fundacja „Muzyka Cerkiewna”, której zadaniem jest odtąd zdobywanie środków finansowych na wciąż rosnące koszty festiwalu. Dzięki temu festiwal wychodzi z kryzysu.

Najpoważniejsze w całej historii trudności festiwalu rozpoczynają się dopiero z rokiem 1998 i zmianą władz – tak na stanowisku głowy PAKP, jak i w lokalnym hajnowskim środowisku samorządowym.

W tymże roku, po śmierci dotychczasowego Metropolity Warszawskiego i całej Polski Bazylego, bardzo przychylnego dla Festiwalu i Organizatorów, zastępuje go Arcybiskup diecezji białostocko – gdańskiej Sawa. Duchowny o wiele mniej przychylny MFMC niż jego poprzednik, czemu wyraz dawał już w latach wcześniejszych – m.in. w roku 1987, gdy chórom parafialnym swojej diecezji zakazał uczestnictwa w festiwalu.

W 1998 roku odbywają się również kolejne w III Rzeczypospolitej wybory samorządowe, które wygrywa Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD). Stanowisko burmistrza Hajnówki obejmuje Anatol Ochryciuk, zaś starostą powiatu hajnowskiego zostaje Włodzimierz Pietroczuk.

Zaraz po zmianie władz rozpoczęły się problemy festiwalu. Wspólne działania (pod opieką Metropolity) środowiska hajnowskiego – ks. Michała Niegierewicza, który po śmierci ks. Antoniego Dziewiatowskiego został proboszczem Soboru pw. Świętej Trójcy, burmistrza Anatola Ochryciuka i starosty Włodzimierza Pietroczuka miały doprowadzić do przejęcia i podporządkowania niezależnego Międzynarodowego Festiwalu lokalnym władzom administracyjno-politycznym i cerkiewnym. Celu nie osiągnięto, jednak efektem działań stało się zorganizowanie przez nich w Hajnówce imprezy o identycznej do Festiwalu formule, zwanej Międzynarodowym Festiwalem Hajnowskie Dni Muzyki Cerkiewnej oraz koniecznością przeniesienia MFMC do Białegostoku.

Niniejszy tekst będzie próbą uporządkowania i przedstawienia wydarzeń, jakie doprowadziły do takiej sytuacji. Wszystkie wydarzenia zostały odtworzone na podstawie dokumentów – przede wszystkim wymiany korespondencji między organizatorami MFMC a decydentami chcącymi podporządkować sobie imprezę.

FESTIWAL NAZBYT SAMODZIELNY

Pierwszym zwiastunem przyszłego konfliktu okazało się pismo przysłane dyrektorowi HDK, M. Buszko z kancelarii Prawosławnego Metropolity Warszawskiego i Całej Polski Sawy w dniu 23.11.1999 r.. Dokument zawiadamiał o powołaniu komisji, której zadaniem miało być, dość niejasno sprecyzowane, tzw. wypracowanie modelu współpracy Cerkwi z Fundacją Muzyka Cerkiewna. Na członków komisji Metropolita powołał duchownych i dyrygentów: Włodzimierza Wołosiuka – jako jej przewodniczącego, ks. Jerzego Szurbaka, Ireneusza Ławreszuka i Aleksandra Chudobina. Decyzja o takim posunięciu – zgodnie z pismem – miała być inspirowana postulatami psalmistów i dyrygentów cerkiewnych. W najbliższym czasie miało się też odbyć spotkanie członków komisji z organizatorami MFMC.

Na razie jednak nie wiadomo było, jakie wątpliwości i zastrzeżenia co do dotychczasowej współpracy ma Cerkiew.

Sytuacja wyjaśniła się dopiero w dniu spotkania, którego termin wyznaczono na 24 lutego 2000 r. Kolejne pismo, wręczone organizatorom tuż przed rozpoczęciem, owego spotkania wyraźnie określało, jakie są zastrzeżenia Cerkwi wobec Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Cerkiewnej i jego organizatorów. Podstawowym zarzutem okazała się jego zbytnia niezależność. Festiwal (powinien być) wizytówką Cerkwi, a nie samodzielnym, funkcjonującym tylko w swoich strukturach organem – brzmiał jeden z postulatów, uzupełniany przez inne: chęć większego wglądu Cerkwi w prace i finanse Biura Festiwalowego, czy jej wpływ na zatwierdzanie wykonawców zgłaszanych do udziału w Festiwalu. Inne wskazywały również naproblem komercjalizacji Festiwalu (choć nikt nigdy organizatorom nie wytłumaczył na czym miałaby ona polegać), konieczność lepszego przygotowania konferansjerów prowadzących koncerty oraz udziału przedstawicieli Cerkwi w festiwalowym jury – mimo ze takowi zawsze w jury zasiadali. Ostatecznym celem spotkania miało być opracowanie statutu metod współpracy obu stron oraz wskazania miejsca Festiwalu w strukturach Cerkwi. Z dokumentu nie wynikało, aby w ślad za objęciem kontroli nad Festiwalem Cerkiew chciała wziąć na siebie także jakieś obowiązki organizacyjne.

Ze strony organizatorów uczestniczyli w spotkaniu Jan Suchodoła – ówczesny wiceprezes Fundacji „Muzyka Cerkiewna” oraz M. Buszko, dyrektor MFMC. Ze strony Cerkwi przybyli natomiast wszyscy wskazani pismem Metropolity, poza I. Ławreszukiem. Dyskutanci porozumieli się w wielu kwestiach, co swój wyraz znalazło w protokole spisanym ręką W. Wołosiuka. Obrady nad punktem dotyczącym większego wpływu Cerkwi na organizację Festiwalu podsumowała jego notatka: Dyskusję na ten temat zakończono opinią, iż istnieje chęć współpracy Dyrektora Festiwalu z Cerkwią w formie najbardziej korzystnej dla Festiwalu. Statutu metod współpracy nie wypracowano, jednak lektura protokołu – charakterystyczne, że praktycznie nie zawierającego uwag późniejszych opozycjonistów MFMC – wcale nie wskazywała, jakoby miał to być początek poważnego konfliktu.

Zapowiedź zerwania stosunków pojawiła się miesiąc później. Protokół ze spotkania, przedstawiony Metropolicie Sawie, wywołał jego niezadowolenie. Z Kancelarii Metropolitalnej zostało rozesłane pismo oznajmujące dalsze oczekiwanie hierarchy na przedstawienie konkretnego modelu współpracy. Inaczej, w przyszłości, dotychczasowa praktyka musi być przerwana – ostrzegał Metropolita. Notatka informowała także o powołaniu nowej komisji do spraw uzgodnień. Ze starej listy zostali skreśleni, przychylnie wypowiadający się podczas lutowego spotkania o Festiwalu i jego organizatorach, A. Chudobin oraz ks. J. Szurbak. Ostatniemu Metropolita dodatkowo odebrał na stałe możliwość uczestnictwa w MFMC. Na ich miejsce do komisji powołano księży: M. Niegierewicza, Mikołaja Kiełbaszewskiego i Jerzego Tokarewskiego. Przewodniczącym pozostał W. Wołosiuk.

Następne spotkanie odbyło się 7 kwietnia w białostockim gmachu Diecezji Prawosławnej. Obie strony przedstawiły wówczas – diametralnie różniące się między sobą – postulaty dotyczące dalszej współpracy. Organizatorzy Festiwalu oczekiwali od Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego czynnej pomocy w jego organizowaniu i promocji. Ponawiali prośbę o wyznaczenie przedstawiciela PAKP do kontaktów z dotychczasowymi organizatorami, wskazując jako osobę odpowiednią Hajnowskiego Biskupa Mirona. Jednym z postulatów był również udział przedstawiciela Cerkwi w pracach Komisji Artystycznej, odpowiedzialnej za kwalifikowanie chórów do Festiwalu. Był to zresztą jedyny wspólny dla obu stron postulat, bowiem strona cerkiewna chciała widzieć swą rolę do odegrania na zupełnie innej płaszczyźnie, niż proponowali jej to organizatorzy MFMC. Pierwszy raz padło wówczas stwierdzenie o konieczności utworzenia Komitetu Organizacyjnego, w którego skład mieliby wchodzić dwaj przedstawiciele PAKP, a także żądanie utworzenia w zarządzie Fundacji etatu osobie oddelegowanej przez Cerkiew. Ewentualne spełnienie ostatniego postulatu stanowiłoby precedens, gdyż wszyscy członkowie zarządu zawsze pełnili swoje funkcje społecznie. Ponadto Cerkiew wnosiła o zapewnienie jej 50% udziału w jury. Do porozumienia znowu nie doszło.

Atmosfera panująca na spotkaniu sprawiała wrażenie przesłuchania. Natychmiast po powrocie do Hajnówki, zaniepokojeni sytuacją organizatorzy wysłali do Metropolity krótki fax: Jechaliśmy na spotkanie z myślą doskonalenia formuły Festiwalu. Spotkaliśmy się z jego negacją i dyktatem. Próbujemy ratować festiwal. Prosimy o pilne spotkanie. (Podpisano: Jan Suchodoła, Mikołaj Buszko, Irena Parfieniuk). Odpowiedź na to pismo nigdy nie przyszła.

PIERWSZE SANKCJE

Tymczasem sytuacja stawała się nagląca, gdyż XIX edycja MFMC zbliżała się wielkimi krokami. Od rozpoczęcia Festiwalu organizatorów dzielił zaledwie ponad miesiąc, a nadal nie mieli dla niego błogosławieństwa Metropolity. Na prośbę o błogosławieństwo i oddelegowanie swoich przedstawicieli do jury Metropolita odpowiedział dopiero po otrzymaniu protokołu z ostatniego spotkania z komisją ds. współpracy. Stało się to 19 kwietnia. W piśmie skierowanym do W. Wołosiuka, a podanym do wiadomości członków komisji i M. Buszko, stwierdzał: Jest mi przykro, że kierownictwo i organizatorzy Festiwalu Muzyki Cerkiewnej w Hajnówce nie słuchają głosu swojej Cerkwi. Jest to wymowne i nie wymaga komentarza. W drodze wyjątku wyrażamy zgodę na udostępnienie dla Festiwalu 2000 hajnowskiej świątyni Świętej Trójcy. (…) W zaistniałej sytuacji, w roku przyszłym, nie widzę uzasadnienia, by chóry parafialne brały udział w Festiwalu i by odbywał się on w świątyni. Nie udzielam błogosławieństwa przedstawicielom Cerkwi, by brali udział w pracach jury. (…) Szkoda, że dobra wola Cerkwi została odrzucona.

XIX Międzynarodowy Festiwal Muzyki Cerkiewnej „Hajnówka 2000” odbył się. W zastępstwie Metropolity Sawy, który zapowiedział na jego czas pilny wyjazd za granicę, przybył nań Biskup Hajnowski Miron. Ponieważ w gestii Metropolity nie leżało zabronienie udziału w jury przedstawicielom Cerkwi ze świata, wzięli w nim udział Arcybiskup Ionafan z Ukrainy, Nicolai Ossorguin – przedstawiciel rosyjskiej Cerkwi we Francji oraz Dymitr Dymitrow – przedstawiciel Cerkwi bułgarskiej.

Zaraz po festiwalu powróciła sprawa uzgodnienia warunków współpracy organizatorów z Cerkwią. Wynik rozmów miał zadecydować o tym, czy Metropolita udzieli swojej zgody – błogosławieństwa zbliżającej się, jubileuszowej, edycji festiwalu, a więc czy odbędzie się ona w Soborze pw. Świętej Trójcy i czy wezmą w niej udział chóry parafialne.

Już wtedy, mimo prowadzenia rozmów z organizatorami MFMC, Metropolita podejmował kroki świadczące o chęci prowadzenia własnego festiwalu. Świadczy o tym pismo wystosowane 14 września 2000 roku do władz samorządowych Warszawy. Metropolita, w imieniu PAKP, zwracał się w nim o dofinansowanie organizowanego przez siebie festiwalu.

W tym samym czasie zbliżało się kolejne spotkanie dyrygentów i psalmistów cerkiewnych, na którym – jako jedno z zagadnień – miała być poruszana sprawa hajnowskiego festiwalu. Chcąc wysłuchać uwag uczestników na ten temat, a także poinformować o nadchodzącej edycji, M. Buszko zwrócił się do Metropolity z prośbą o zezwolenie na uczestnictwo w spotkaniu. Odpowiedź otrzymał krótką – spotkanie jest zamknięte.

JAK UPOLITYCZNIĆ MUZYKĘ?

17 października, z Kancelarii Metropolity zostało rozesłane kolejne pismo. Kolejne, w którym przypominał o warunkach stawianych przez Cerkiew. W innym wypadku – zapowiadał – Sobór możemy udostępnić odpłatnie, w czasie dogodnym parafii i bez błogosławieństwa. Tym razem lista adresatów wydłużała się ponad dwukrotnie. Poza Mikołajem Buszko, kancelariami biskupimi i członkami komisji cerkiewnej, Metropolita Sawa postanowił powiadomić o swojej decyzji również instytucje świeckie: Ministerstwo Kultury, białostocki Urząd Wojewódzki i władze hajnowskie – Burmistrza Anatola Ochryciuka i Wójt gminy Hajnówka Olgę Rygorowicz. Sygnał, zignorowany przez władze państwowe i wojewódzkie, bardzo szybko podchwycili urzędnicy lokalnego szczebla – Burmistrz oraz Starosta, który żadnej wiadomości od Metropolity nie otrzymał. Wójt Hajnówki nie włączyła się wówczas do sprawy. Niebawem odbyło się ich spotkanie z Metropolitą, na którym dokonano nowych uzgodnień dotyczących festiwalu – o tym jednak jego organizatorzy dowiedzieli się dopiero przy okazji kolejnej wymiany korespondencji z Metropolitą.

W tym czasie Mikołaja Buszko wezwali na spotkanie samorządowcy. Odbyło się ono w budynku Urzędu Miasta Hajnówka w gronie kilku osób – W. Pietroczuka, A. Ochryciuka, J. Suchodoły oraz Bazylego Piwnika, który przedstawił się jako wysłannik Metropolity. Rozmowa dotyczyła powołania Komitetu Organizacyjnego MFMC. M. Buszko, będąc dyrektorem Festiwalu uważał za naturalne, iż to on będzie powoływał nowy organ, na co zareagował starosta: Komitet jest już właściwie ustalony i to my będziemy wchodzili w jego skład.

W ten sposób M. Buszko, który zgodził się już na warunki Kancelarii Metropolitalnej (poza udziałem PAKP w zarządzie Fundacji, co – jak stwierdzał – było trudne do realizacji ze względów formalno – prawnych), 3 listopada otrzymał fax, w którym Metropolita zmieniał zasady umowy. (…) Widzę potrzebę – pisał Metropolita Sawa – rozszerzenia grona ludzi odpowiedzialnych za festiwal i powołania specjalnego ciała, na co oczekują Władze Samorządowe. Przeto, proszę, w miarę pilne wypracowanie z Władzami Samorządowymi w Hajnówce wspólnego stanowiska i łaskawe przedłożenie go nam, aby móc (…) rozpocząć w sposób spokojny i odpowiedzialny przygotowania do Jubileuszowego Festiwalu Muzyki Cerkiewnej.

Jeszcze tego samego dnia A. Ochryciuk i W. Pietroczuk otrzymali z Fundacji „Muzyka Cerkiewna” zaproszenia do udziału w powoływanym Komitecie Organizacyjnym. Podobne pismo, tyle że z prośbą o oddelegowanie przedstawicieli, otrzymał kilka dni później PAKP. Festiwal się zbliżał i czas znowu naglił, jednak żaden z zaproszonych nie odpowiadał na zaproszenie. Zamiast tego, w drugiej połowie listopada 2000r. Burmistrz Miasta Hajnówka przedstawił Fundacji projekt całkiem nowego organu, jaki, według samorządowych ustaleń, miał powstać w miejsce Komitetu.

Regulamin Rady Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Cerkiewnej – taką bowiem nazwę nosił planowany przez lokalne władze organ – zawierał zapisy, które nadawały jej kompetencje daleko większe od wcześniej ustalonego z Metropolitą Komitetu. Rada, poza tym że odbierała organizatorom najważniejsze uprawnienia, przyznawała sobie również wpływ na obsadę personalną, w tym obsadę funkcji dyrektora Festiwalu, którym od początków jego trwania był Mikołaj Buszko. Notabene, całkowicie uzależniała festiwal od Zarządu Miasta, a więc i aktualnych wpływów politycznych, oraz PAKP.

Zgodnie z paragrafem 5 regulaminu do zakresu działania Rady miało należeć:

– powoływanie i odwoływanie dyrektora festiwalu;
– zatwierdzanie na wniosek dyrektora festiwalu, listy organizatorów, współpracowników, głównych sponsorów festiwalu;
– powoływanie, w uzgodnieniu z dyrektorem festiwalu, członków jury na kolejną edycję festiwalu;
– dokonywanie ocen przygotowań i przebiegu kolejnej edycji festiwalu;
– kształtowanie linii programowej festiwalu;

Paragraf 9 postanawiał:

– organem wykonawczym jest dyrektor festiwalu powoływany przez Radę na czas nieokreślony;
– od dnia rozpoczęcia działalności Rady, dyrektorem festiwalu pozostaje osoba dotychczas pełniąca te funkcję;
– dyrektor festiwalu reprezentuje festiwal na zewnątrz z wyjątkiem spraw zastrzeżonych do kompetencji Rady.

Regulamin pozwalał Radzie na przeprowadzanie zmian personalnych drogą tajnego głosowania, a do jego zmiany uprawniony był jedynie Zarząd Miasta Hajnówka.

Projekt Burmistrza natychmiast oprotestowały instytucje organizujące festiwal: Fundacja Muzyka Cerkiewna, Hajnowski Dom Kultury i Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury w Białymstoku. Poza zwróceniem uwagi na całkowite uzależnienie festiwalu od opcji politycznej, wskazano również liczne błędy projektu natury formalnej i merytorycznej. Zaznaczono też, iż jest on niezgodny z dotychczasowymi ustaleniami z PAKP.

Spotkania organizatorów z Burmistrzem i Starostą, a także będąca ich efektem wymiana korespondencji trwała. Dnia 4 grudnia odbyła się kolejna rozmowa, w której uczestniczyli – ze strony organizatorów – M. Buszko i I. Parfieniuk, oraz ze strony miasta A. Ochryciuk i W. Pietroczuk. Konfrontacja dwóch projektów – Rady i Komitetu Organizacyjnego, przy którym nadal obstawała Fundacja – po kilkumiesięcznych naciskach zakończyła się kapitulacją organizatorów Festiwalu.

Stosownie do Pana stwierdzenia – pisali następnego dnia w liście do Burmistrza Hajnówki M. Buszko i I. Parfieniuk – wyrażonego w dniu wczorajszym „że nie mamy nic do powiedzenia” w sprawie Regulaminu tworzonej Rady MFMC, nie widzimy sensu uczestniczenia w dalszych pracach nad tym tematem. (…) Dostosujemy się w miarę swoich możliwości i przyjmiemy pomoc każdego gremium wspierającego organizowany przez nas Festiwal – włącznie z Radą powołaną przez Pana.

Przez cały czas, równolegle, miały miejsce kontakty obu stron z Metropolitą Sawą. Organizatorów MFMC – ciągle jedynie listowne, natomiast samorządowców – również w formie osobistych spotkań.

Tymczasem, na skutek działań Burmistrza i Starosty, przygotowania do jubileuszowej, dwudziestej edycji MFMC ulegały znacznemu opóźnieniu. Blokada sprawiała, iż ciągle nie mógł się zawiązać Komitet Organizacyjny festiwalu. Burmistrz i Starosta nie wyrażali zgody na udział w komitecie, obstając przy konieczności powołania Rady. Swoich przedstawicieli nie przysyłał doń również Metropolita, który jednocześnie nie odwoływał swej wcześniejszej decyzji o jego utworzeniu.

Wśród skonsternowanych organizatorów zaczęły pojawiać się sugestie powołania Komitetu Obrony Festiwalu, do czego ostatecznie nie doszło.

RADA POZA PRAWEM I PRÓBA KOMPROMISU

Kolejnym krokiem Burmistrza i Starosty było przedstawienie Fundacji następnego projektu Rady. Choć jej kompetencje były wyrażone o wiele mniej radykalnie niż miesiąc wcześniej, wstępna ocena prawnicza mecenasa Piotra Juszczuka nie pozostawiała żadnych wątpliwości: Rada – jako taka – nie posiadałaby osobowości prawnej. (…) Stanowiłaby zebranie osób fizycznych, które w sposób bezprawny (bo bez zgody organizatora tj. Fundacji Muzyka Cerkiewna) naruszałyby prawa autorskie i organizacyjne Fundacji. (…) Regulamin w swej postaci dąży do ubezwłasnowolnienia Fundacji „Muzyka Cerkiewna” i jej Zarządu. (…) Regulamin nie rozstrzyga, czy przedstawiciele organizacji tworzących Radę nie będą mieli konfliktów interesów z celem festiwalu i działalnością swoich własnych instytucji. W dodatku niewiadomym jest jaki będzie wkład finansowy każdego z przedstawicieli Rady i czy w ogóle będzie. (…) Twórca projektu Rady widocznie nie zna ani celu, ani specyfiki, ani zasad działania, czy też zasad finansowania Festiwalu. W takim kształcie projekt regulaminu Rady – jako merytorycznie niedookreślony i pozbawiony podstawy prawnej – nie może być przyjęty.

31 stycznia 2001 roku doszło w końcu do osobistego spotkania Metropolity Sawy i Mikołaja Buszko. Jego ustalenia były dla organizatorów wyjątkowo pomyślne i – zdawać by się mogło – niweczyły wszelkie dotychczasowe działania samorządowców. Doszło do kompromisu. Metropolita zgodził się z dyrektorem co do powołania organu wspomagającego, a nie kontrolującego organizatorów, zadeklarował pomoc Cerkwi w przygotowaniach do festiwalu i – przede wszystkim – zaakceptował wszystkie postulaty organizatorów wyrażone podczas spotkania 7 kwietnia 2000 r. W zamian M. Buszko przystał na większy wpływ PAKP na Festiwal. Wyrażać się to miało w desygnowaniu jej przedstawicieli do poszczególnych organów MFMC: do Komitetu organizacyjnego – księży M. Kiełbaszewskiego i M. Niegierewicza, do Zarządu Fundacji – ks. J. Tokarewskiego, do komisji- jurorów Festiwalu – W. Wołosiuka i I. Ławreszuka, do Komisji Artystycznej – ks. M. Niegierewicza. Ostatni z nich uzyskał również pełnomocnictwo do reprezentowania Cerkwi w dalszych pracach nad festiwalem.

KOMPROMIS ZAPRZEPASZCZONY

Decyzja Metropolity nie spodobała się jednak ani samorządowcom, ani świeżo powołanemu pełnomocnikowi PAKP – ks. Niegierewiczowi. Od początku została przez nich zanegowana. Rozpoczęły się działania na rzecz przekreślenia kompromisu. M. Buszko, uznając wyższość decyzji Metropolity, która nie została przezeń odwołana, nie chciał przyjmować nowych, narzucanych przez środowisko hajnowskie warunków. Jego pisma do Metropolity z prośbą o wyjaśnienie sytuacji i spotkanie pozostawały jednak bez odpowiedzi.

Na najbliższym (21.02.2001r.) wspólnym spotkaniu przedstawicieli PAKP, samorządowców i organizatorów Festiwalu, ustalenia z 31 stycznia zostały przez dwa pierwsze środowiska ostatecznie odrzucone. W sprawozdaniu wysłanym Metropolicie ks. Niegierewicz podkreślał, iż wszyscy, poza M. Buszko, są zgodni.

Reakcja Metropolity na sprawozdanie okazała się wyjątkowo ostra: Spotkanie w Hajnówce (…) udowodniło, że Pan Mikołaj Buszko nie pragnie demokratycznej współpracy i Organizacji Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Cerkiewnej. (…) W związku z powyższym swe błogosławieństwo odwołuję i nie udzielam błogosławieństwa na udział chórów cerkiewnych w ewentualnym Festiwalu. (…) Zastrzegam także używanie nazewnictwa „Festiwal Muzyki Cerkiewnej”. Jest ono własnością Cerkwi. Na temat Festiwalu hajnowskiego nie chcę więcej z nikim rozmawiać. Ubolewam, że ci, którzy deklarują się wiernymi Cerkwi Prawosławnej są osobami nieodpowiedzialnymi.

Mediatorem w kryzysie postanowił być Jerzy Muszyński, ówczesny prezes Radia Białystok. 6 marca przedstawił projekt Rady dla zbliżającego się XX MFMC, której powstanie miałoby załagodzić konflikt. Jeszcze tego samego dnia, po południu, miało miejsce spotkanie dotyczące ewentualnego podpisania porozumienia. Porozumienie zawarto i Rada powstała, ale w innym kształcie niż proponował to Jerzy Muszyński. O jego projekcie nikt nie chciał rozmawiać. Do udziału w Radzie nie chciano też dopuścić zaproponowanej przez Prezesa Radia Jadwigi Patejuk, sympatyzującej z MFMC wieloletniej Burmistrz Hajnówki. Przedstawiciele Fundacji „Muzyka Cerkiewna” – chcąc ratować jubileuszowy festiwal – zgodzili się na warunki samorządowców. Rada, powołana już nie tylko dla XX MFMC, ale i każdego następnego, miała dość szerokie uprawnienia i była organem decyzyjno stanowiącym. Wśród jej zadań znalazło się, m.in., przyjmowanie budżetu festiwalu, decydowanie o jego ostatecznym kształcie artystycznym, wypracowywanie zasad sponsorowania i ustalanie składu jury. Podpisy pod porozumieniem ze strony władz złożyli: W. Pietroczuk, A. Ochryciuk oraz reprezentujący Radę Miasta jej Przewodniczący, Eugeniusz Saczko. Ze strony organizatorów byli to I. Parfieniuk i M. Buszko.

O ile jednak, według pierwotnych deklaracji, wspólne zgromadzenie miało zostać zwołane celem pomocy organizatorom, o tyle, gdy już do tego doszło (w trakcie największych przygotowań do festiwalu) władze samorządowe wystosowały do Metropolity pismo, w którym stwierdzały, że Rada powstała za późno, aby przysłużyć się organizacji imprezy. Rada może natomiast – pisano – dokonać wnikliwej analizy i oceny spraw festiwalowych po odbyciu jego dwudziestej edycji i wytyczyć program działania na następne lata.W tym samym piśmie powtarzano postulat zachowania świeckiego charakteru festiwalu oraz proszono Metropolitę o przywrócenie błogosławieństwa. Potrzebę rozpoczęcia natychmiastowej pracy przy organizacji festiwalu podnosił natomiast M. Buszko – 20 marca Metropolita otrzymał od niego pismo z prośbą o aktywację Rady.

30 marca 2001 Rada MFMC ostatecznie się ukonstytuowała. Jej Przewodniczącym został Starosta W. Pietroczuk, natomiast Zastępcą ks. M. Niegierewicz. Dopiero po tym fakcie Metropolita odwołał zakaz udziału w festiwalu chórów parafialnych. Zgodził się również, by festiwal odbył się w Soborze pw. Świętej Trójcy.

SAMORZĄD: NIE MAMY Z TYM NIC WSPÓLNEGO

Odwołanie błogosławieństwa przez Metropolitę, a także późniejsze wydarzenia, odbiły się szerokim echem w prasie. Zastanawiano się, czy festiwal w ogóle się odbędzie. Dociekano również przyczyn kryzysu. O tych jednak, ani strona cerkiewna, ani samorządowa mówić nie chciały. Z rzadka zdarzały się stwierdzenia podobne do wypowiedzi Starosty na łamach „Gazety Współczesnej”: Takiej rangi impreza nie może być niezależna od władz samorządowych i miasta. W tym samym artykule Burmistrz poproszony o opinię na temat sporu zdawał się w ogóle odżegnywać od swojego udziału w nim: W obecnej chwili wolałbym się wstrzymać z oceną powodów nieporozumienia pomiędzy Cerkwią a organizatorami. Jeszcze jakiś czas później stwierdzał już wyraźnie: Zarząd Miasta w żaden sposób nie bierze udziału w tym sporze. Ks. Henryk Paprocki, rzecznik prasowy Prawosławnej Kurii Metropolitalnej w Warszawie, zapytany wprost przez dziennikarza „Kuriera Porannego”, czy spór nie idzie o zarządzanie imprezą, odpowiadał: To jest pański komentarz, a nie mój. Tyle mogę powiedzieć i nic więcej.

Dwudziesta edycja festiwalu odbyła się. Zaraz po niej miała miejsce, zapowiadana przez Radę, ocena spraw związanych z festiwalem. Fundacja przedłożyła Radzie sprawozdanie merytoryczne i finansowe z festiwalu, ale obydwa zostały odrzucone. Powodem odrzucenia merytorycznego okazała się niewłaściwie przedstawiona lista gości festiwalu – goście świeccy zostali w nim wymienieni przed duchownymi. Przyczyną odrzucenia sprawozdania finansowego był postawiony przez Radę zarzut niewiarygodnego rozliczenia dotacji. Na jego sprawdzenie Rada postanowiła ogłosić audyt.

Te same sprawozdania zostały bez zarzutów przyjęte przez wszystkie instytucje dofinansowujące Festiwal, w tym również przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Przeprowadzony przez niezależną firmę audyt nie wykazał żadnych nieprawidłowości. Wszystkie rozliczenia były prawidłowe. Jednak ani władze cerkiewne, ani samorządowe nie miały zamiaru czekać na jego oficjalny wynik. Znając szczegóły audytu i wiedząc, iż nie potwierdził on stawianych organizatorom zarzutów, dokładnie na dzień przed jego ogłoszeniem postanowiły stworzyć swój festiwal. 28 listopada 2001 w Internecie pojawiła się wiadomość o powołanych przez Metropolitę Sawę Hajnowskich Dniach Muzyki Cerkiewnej (HDMC) i ich Społecznym Komitecie Organizacyjnym (SKO). W Komitecie zasiadali, m.in., ks. M. Niegierewicz, Burmistrz A. Ochryciuk, Starosta W. Pietroczuk i ks. M. Kiełbaszewski, dublując tym samym po części skład Rady MFMC. O powstaniu nowej imprezy nie powiadomiono Rady Powiatu, której Wiceprzewodniczącym był wówczas M. Buszko.

19 grudnia zebrało się posiedzenie Rady MFMC. – Jak w nowo zaistniałej sytuacji widzi pan organizację dotychczasowego festiwalu? – pytał Mikołaja Buszko przewodniczący, którym był już wtedy A. Ochryciuk. –Nie widzę żadnych przeszkód – stwierdził dyrektor festiwalu, w odpowiedzi na co Przewodniczący poddał pod głosowanie wniosek o przejęcie i dalsze prowadzenie MFMC przez Metropolitę Sawę. Wniosek, mimo trzykrotnie wznawianego głosowania, nie przeszedł, a Rada, której jednak nie udało się doprowadzić do przejęcia Festiwalu, na tym samym posiedzeniu rozwiązała się. Fakt ten tłumaczono później trudnościami w porozumieniu się z organizatorami.

HAJNOWSKIE DNI MUZYKI CERKIEWNEJ – KOPIA NIEDOSKONAŁA

Rozwiązanie Rady i powołanie HDMC wcale nie oznaczało końca działań Metropolity i samorządowców – od tej pory zmierzających już nie do przejęcia, lecz likwidacji Międzynarodowego Festiwalu. Działania te przebiegały wielokierunkowo – od skopiowania formuły oraz próby przejęcia dorobku i ciągłości festiwalu, przez stopniowe przejmowanie źródeł finansowania, dyskredytowanie dotychczasowych organizatorów w oczach opinii publicznej, odebranie czasu antenowego w mediach wcześniej szeroko relacjonujących festiwal, do wydania prawosławnym chórom parafialnym z Polski zakazu udziału w MFMC, a także wysłania stosownego pisma do hierarchów innych kościołów prawosławnych w świecie.

Od samego początku organizowania HDMC, mimo że była to impreza organizowana po raz pierwszy, jej organizatorzy podkreślali ich wieloletnią tradycję i bogaty dorobek. Impreza ma rangę Międzynarodowego Festiwalu (…). Z uwagi na specyficzny rodzaj muzyki Festiwal cieszy się wielkim zainteresowaniem zarówno władz samorządowych, jak i zwykłych słuchaczy (często przyjeżdżają z dalekich stron, aby w skupieniu, w przepięknej scenerii Soboru Świętej Trójcy posłuchać śpiewnej, wielogłosowej muzyki a capella). (…) Organizacja takiego przedsięwzięcia, w którym udział bierze około 30 chórów wymaga dużych nakładów finansowych…. – pisał w liście do sponsorów przewodniczący SKO HDMC ks. M. Niegierewicz. O historii Dni miała świadczyć również dołączana przezeń do każdego pisma charakterystyczna (wydana przez Fundację) karta pocztowa jednej z edycji MFMC. W błąd wprowadzały informacje udzielane mediom, a sugerujące iż nieznacznie zmienia się jedynie formuła imprezy – nic więcej. Organizatorzy zaniechali, co prawda, oficjalnego numerowania kolejnych Dni, jednak przy ich drugiej edycji na swojej stronie internetowej zamieścili informację, iż już po raz dwudziesty trzeci Hajnówka rozbrzmiewać będzie śpiewem kilkudziesięciu chórów z Polski i zagranicy. Po pewnym czasie zmianie uległa także nazwa Dni, które oficjalnie zatytułowano Międzynarodowym Festiwalem Hajnowskie Dni Muzyki Cerkiewnej.

W odróżnieniu od wszystkich polskich i zagranicznych festiwali, które powstały zainspirowane MFMC i honorowały miesiąc maj, jako termin dla niego zarezerwowany, hajnowskie Dni zostały zorganizowane dokładnie w tym samym czasie. Tak na przykład w roku 2003, gdy Fundacja „Muzyka Cerkiewna” ogłosiła datę zbliżającego się festiwalu, Komitet Organizacyjny HDMC wybrał jednakowy termin. Wtedy Fundacja przesunęła festiwal o tydzień. Efekt działań organizatorów Dni był taki, że gdy jeden festiwal dobiegał końca, drugi dopiero się zaczynał, choć zdarzało się też, że przebiegały równolegle.

Mimo zapowiedzi zmian, identyczna do MFMC okazała się cała formuła Hajnowskich Dni. Inauguruje je więc koncert laureata ubiegłej edycji (poza rokiem 2002, gdy jeszcze go nie było), dalej następują przesłuchania konkursowe i uroczysty koncert galowy. Chóry biorące udział w konkursie mogą się zgłaszać do takich samych jak w MFMC kategorii. Koncert galowy, wzorem wcześniejszych edycji MFMC, poza Hajnówką odbywa się także w Białymstoku. Cała impreza tak jak i MFMC ma też swoje koncerty i imprezy towarzyszące (seminaria, wystawy itd.), odbywające się zarówno w świątyniach, jak i miejscach świeckich.

Organizatorzy Dni postanowili powielić także działalność wydawniczą Fundacji. Wydają więc foldery, gazety festiwalowe, kasety audio i video, CD i DVD, wykonują plakaty i banery – w większości nawiązujące stylem do wydawnictw MFMC.

Wszystkim prawosławnym chórom parafialnym z Polski Metropolita Sawa natychmiast wydał zakaz ich uczestnictwa w festiwalu organizowanym przez Fundację. Chcąc zablokować udział w MFMC również parafialnych chórów zagranicznych, a w zamian przyciągać je do Dni, wysłał stosowne pismo do kościołów prawosławnych na świecie. Dla uzyskania lepszego efektu w liście pojawiły się nieprawdziwe i oczerniające Fundację zarzuty. Jestem zobowiązany – pisał Metropolita – poinformować Waszą Świętobliwość, że wycofaliśmy błogosławieństwo Cerkwi udzielonego Fundacji „Muzyka Cerkiewna”, która do tej pory organizowała doroczny Międzynarodowy Festiwal Muzyki Cerkiewnej w Hajnówce . Powodem jest uporczywa odmowa wysłuchania żądań Cerkwi Prawosławnej, a także odmowa zastosowania się do powszechnych norm odpowiedzialności finansowej. W zamian powołałem Radę Cerkiewną, której powierzono zadanie organizacji Hajnowskich Dni Muzyki Cerkiewnej do uczestnictwa w którym zostaną zaproszone jedynie chóry prawosławne z różnych krajów. Mam nadzieję, że kiedy nasza nowa Hajnowska Rada nawiąże kontakt z kierownictwem chórów Waszej Cerkwi otrzymają one błogosławieństwo Waszej Świętobliwości. Jak się później okazało zapowiedź Metropolity co do udziału w nowej imprezie jedynie chórów prawosławnych nie sprawdziła się. Dziś w HDMC biorą udział tak chóry prawosławne, jak i innych wybranych wyznań oraz świeckie.

ROSZADY FINANSOWE

Bardzo ważnym kierunkiem działania Cerkwi oraz współpracujących z nią samorządowców było pozbawianie Fundacji dotychczasowych źródeł finansowania. Bez pieniędzy festiwal nie mógł przecież istnieć, a głównym jego sponsorem było Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. 27 listopada, a więc dzień przed oficjalnym ogłoszeniem o powołaniu do życia nowej imprezy, Metropolita skierował do Ministerstwa Kultury prośbę o jej dofinansowanie jako imprezy szczególnej i ważnej dla miłośników muzyki cerkiewnej w Polsce, dla województwa podlaskiego i wiernych naszego kościoła. Ministerstwo, które z założenia nigdy nie dofinansowywało przedsięwzięć odbywających się po raz pierwszy, na początku odniosło się do takiego postulatu negatywnie. 14 grudnia Departament Sztuki i Promocji Twórczości przedstawił Ministrowi swoje stanowisko i pogląd na zaistniałą sytuację. Dziwiąc się postawie lokalnych władz samorządowych wobec imprezy tej rangi, jaką jest MFMC, oraz wyrażając niepokój o dalsze jej losy, oświadczał: W aktualnej, bardzo trudnej sytuacji Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Cerkiewnej w Hajnówce konieczne jest wsparcie organizatora przez Ministerstwo Kultury, którzy za wszelką cenę chcą utrzymać festiwal przy życiu i nie dopuścić do likwidacji tak cennego przedsięwzięcia artystycznego, nie mającego sobie równego w kraju i za granicą. Mając świadomość ograniczonych środków finansowych w roku 2002, a także wobec konieczności dofinansowania Międzynarodowego Festiwalu muzyki cerkiewnej w Hajnówce, Departament Sztuki i Promocji Twórczości nie widzi możliwości udzielenia wsparcia finansowego nowej imprezie „Hajnowskie Dni Muzyki Cerkiewnej”, z założenia będącej pewnie tylko powieleniem imprezy o tak bogatych tradycjach i ustalonej już w świecie renomie. (…) Można z całą odpowiedzialnością stwierdzić, iż fakt powołania do życia nowej imprezy cerkiewnej nie zastąpi organizowanego do tej pory festiwalu, a środowisko Hajnówki i całego województwa Podlaskiego utraci imprezę kulturalną wysuwającą miasto i region na czoło ważnych ośrodków kulturalnych w naszym kraju.

Kwiecień 2002 przyniósł wydarzenie precedensowe. Nastąpiła całkowita zmiana stanowiska ministra kultury. Resort, łamiąc po raz pierwszy zasadę niedofinansowywania imprez nowych, przeznaczył 100 tys. zł na HDMC. XXI MFMC na swoje wydatki dostał taką samą kwotę. Pełnię swoich możliwości Cerkiew pokazała jednak dopiero w roku 2004. W tym roku bowiem, dokładnie w dzień inauguracji XXIII MFMC, Mikołaj Buszko otrzymał wiadomość, że ministerstwo nie przyznało na festiwal dotacji. Przyczyną decyzji nie były zastrzeżenia natury organizacyjnej, merytorycznej, ani finansowej (na tych płaszczyznach resort wyrażał jedynie wyrazy uznania), lecz brak poparcia Cerkwi, o czym oficjalnie, również na łamach prasy, poinformował przedstawiciel ministerstwa. Oburzenie, jakie wywołało to posunięcie u wielu przedstawicieli świata kultury i polityki nie wpłynęło na przywrócenie dotacji w roku następnym.

Podobnie jak ministerstwo, swoje decyzje zmieniały również władze województwa podlaskiego. W 2002 roku prawicowe władze województwa, podobnie jak do tej pory przyznały festiwalowi dotację. Natomiast w roku 2003, już po wyborach samorządowych i objęciu władzy przez SLD, MFMC nie dostał z sejmiku wojewódzkiego żadnych pieniędzy. Decyzję uzasadniono brakiem środków finansowych, a dokładnie dzień po jej ogłoszeniu 100 tys. zł przyznano HDMC. Ponieważ i ta decyzja wywołała powszechne oburzenie opinii publicznej, w następnym roku środki rozdzielono pomiędzy dwa festiwale: MFMC otrzymał 60 tys., HDMC – 80 tys. zł. Decyzje Sejmiku były kontrowersyjne tym bardziej, iż dotacja zapisana w jego budżecie na festiwal wynikała z zapisów rządowego kontraktu dla województwa podlaskiego, o co jakiś czas wcześniej wystarali się organizatorzy MFMC.

Nieodwołalne natomiast okazały się decyzje władz samorządowych najniższego szczebla – Powiatu i Miasta. Te od początku istnienia HDMC nie przeznaczały już na Festiwal żadnych środków. Dodatkowo przed dwudziestą pierwszą edycją MFMC samorząd miejski na wniosek Burmistrza zadecydował o zmniejszeniu o jedną czwartą wydatków na podlegający mu Hajnowski Dom Kultury – instytucję, której dyrektorem był wówczas M. Buszko i która współorganizowała festiwal. Poza zabraniem środków miasto dodatkowo w 2006 roku wprowadziło odpowiednie, wyraźnie zawężające grono możliwych oferentów, zapisy przy ogłaszaniu konkursów na realizację zadań publicznych w zakresie kultury. Przy zadaniu dotyczącym popularyzacji i prezentacji wartości duchowych i walorów artystycznych muzyki cerkiewnej wskazano, iż propozycje mogą składać jedynie te instytucje, które będą współpracować przy organizacji i prowadzeniu festiwalu w Soborze Świętej Trójcy.

Od 2001 roku, jak nigdy wcześniej, zaczęto sprawdzać organizatorów MFMC – pojawiły się systematyczne, coroczne kontrole, dotyczące rozliczeń finansów. Jako pierwsza kontrolę przeprowadziła Komisja Rewizyjna Rady Miasta Hajnówka. Skontrolowała HDK, którego dyrektorem był jeszcze wówczas M. Buszko. Była to jedyna kontrola, której protokół wskazywał jakiekolwiek nieprawidłowości. Dodatkowo stawiano w nim tezę, iż Fundacja „Muzyka Cerkiewna” bogaci się kosztem HDK. Późniejsza kontrola Najwyższej Izby Kontroli (NIK) przeprowadzona w HDK takich zarzutów nie potwierdziła. Również kontrole przeprowadzane przez NIK i Ministerstwo Kultury w Fundacji „Muzyka Cerkiewna” nie pozostawiały wątpliwości. Dotacja została wykorzystana w całości i zgodnie z przeznaczeniem oraz zachowaniem wymogów natury formalnej – stwierdzały ich protokoły.

O ile do 2001 roku w MFMC chętnie uczestniczyli politycy różnego szczebla, o tyle już rok później wszyscy uznali pierwszeństwo uczestnictwa w imprezie nowej, lecz popieranej przez Cerkiew. Nawet w roku 2003, gdy koncert inauguracyjny poprowadził Krzysztof Penderecki – od tej pory również stały patron artystyczny imprezy – przedstawiciele władzy wybrali obecność na HDMC. Sytuację na łamach prasy komentował znany białoruski pisarz, Sokrat Janowicz: Jeśli cała ekipa polityków pojawia się na imprezie, to jest rzeczą pewną, ze nie chodzi im o wartość artystyczną imprezy, tylko o jej wykorzystanie we własnych celach. (…) Chodzi o pozyskanie elektoratu. (…) Skoro wiadomo, że festiwal Mikołaja Buszki nie ma poparcia hierarchii cerkiewnej, to oczywiście nie wolno tej hierarchii zrażać.

Tłem wszystkich wydarzeń była prowadzona równolegle do nich – już od 1999 roku – kampania dyskredytująca MFMC, a przede wszystkim osobę Mikołaja Buszko. Jej głównym filarem stały się oskarżenia o sprzeniewierzanie przeznaczanych na festiwal pieniędzy. Na jednym z publicznych spotkań burmistrz stwierdził, iżFundacja „Muzyka Cerkiewna” jest przykrywką do machlojek finansowych. Podobnie Metropolita Sawa, w przemówieniu zamieszczonym na portalu internetowym HDMC, sugerował jakoby na festiwalu zaczęły być budowane różne prywatne interesy i dążenia. Wiadomości rozpowszechniane zarówno oficjalnie, jak i z wykorzystaniem mechanizmu plotki, bardzo łatwo przyjęły się w niewielkim hajnowskim społeczeństwie. Szczyt kampanii przypadł na rok 2002 – okres przed wyborami samorządowymi, w których na stanowisko Burmistrza Hajnówki startowali zarówno Mikołaj Buszko, jak i Anatol Ochryciuk. W tym czasie w ogólnopolskim tygodniku „Nie” ukazał się artykuł, którego autorka, opisując koleje MFMC, przedstawiła wszystkie, funkcjonujące dotychczas mniej lub bardziej oficjalnie, oskarżenia pod adresem Mikołaja Buszko. Nigdy też się z nim w tej sprawie nie skontaktowała. W efekcie czytelnicy otrzymali tekst pełen sensacyjnych wiadomości, w którym nikt nie wiedział, co dzieje się z pieniędzmi wpływającymi na konto festiwalu, Rada utworzona przed XX MFMC nie miała nic do powiedzenia, mediatorami w konflikcie, starającymi się o ratowanie festiwalu okazywali się Burmistrz Anatol Ochryciuk i Starosta Włodzimierz Pietroczuk, a Dyrektor Buszko przyznawał Dyrektorowi Buszce zdumiewające wysokością honorarium 18 265 zł. Nikt nie tłumaczył, iż kwotę tę, jako roczne wynagrodzenie Dyrektora Festiwalu na wniosek Rady Festiwalu przyznał Mikołajowi Buszko Burmistrz Anatol Ochryciuk, a na jej wysokość zależną od wynagrodzenia Dyrektora HDK miała wpływ nagroda z okazji 35 – lecia pracy zawodowej. Do tej pory, przez wszystkie lata, Mikołaj Buszko za organizację Festiwalu i sprawowaną funkcję Dyrektora Festiwalu nie pobierał żadnego wynagrodzenia.

Podczas tych samych wyborów, jako jeden ze swoich sukcesów Burmistrz podawał w ulotce wyborczej ….uspołecznienie festiwalu muzyki cerkiewnej.

Wybory wygrał A. Ochryciuk, a jednym z jego pierwszych posunięć stało się zwolnienie M. Buszko z pełnionej od 24 lat funkcji Dyrektora Hajnowskiego Domu Kultury (HDK). Zaraz potem zlikwidowano również stanowisko Zastępcy Dyrektora HDK, którym była Irena Parfieniuk.

Przez cały czas, przy różnych okazjach, jako przyczynę nieporozumienia podawano również trudny charakter M. Buszko i niemożność porozumienia się z nim. Oświadczano, iż Dyrektor Festiwalu nadużywał autorytetu Cerkwi nie zawsze w odpowiednich celach i okolicznościach, oraz że dotychczasowa formuła festiwalu nie odpowiadała Cerkwi. Organizatorzy HDMC podawali również, iż ich dążeniem jest oczyszczenie hajnowskich spotkań ze śpiewem prawosławnym z obcych elementów. Były to jednak sformułowania bardzo niejasne i nikt nie potrafił wytłumaczyć, co się za nimi kryje.

***

XXI MFMC, mimo przeciwności odbył się. Organizatorzy nie posiadając zgody Cerkwi na organizację Festiwalu w Soborze Świętej Trójcy, przeprowadzili imprezę w Hajnowskim Domu Kultury. Po zwolnieniu M. Buszko z posady Dyrektora HDK, przenieśli w 2003r. Festiwal do Białegostoku tj. do Filharmonii Białostockiej, w której dotychczas odbywały się koncerty galowe i do Pałacu Branickich. Od tej pory Festiwal co roku ma miejsce w Białymstoku. Zachował całą swą dotychczasową formułę – nadal uczestniczą w nim poza prawosławnymi chórami parafialnymi z Polski, chóry z całego świata, oraz towarzyszą mu przeróżne dodatkowe imprezy jak: koncerty towarzyszące organizowane w kraju i za granica, wystawy, Europejskie Forum Kompozytorów i Dyrygentów, Master Class, premierowe koncerty autorskie, prawykonania nieznanych utworów muzyki cerkiewnej tworzonej przez polskich kompozytorów itd. Pozwoliło to także na wykonywanie dzieł chóralno – instrumentalnych, co w Cerkwi byłoby niemożliwe. Od 2003 roku Festiwal zyskał dodatkowy prestiż, gdyż Patronat artystyczny objął nad nim Krzysztof Penderecki.